Kto lepiej odda klimat madziarskiej muzyki niż jej rodowici mieszkańcy? Dodajmy do tego jeszcze rangę Orkiestry, charyzmatycznego, utytułowanego dyrygenta i jednego z najwybitniejszych węgierskich pianistów. „Tercet” doskonały.
Przez nieco ponad dwie godziny Sala Symfoniczna wypełniona była ekspresyjnymi forte i  skokami do piano. Charakterystyczne dźwięki węgierskiego folkloru (Tańce z Galanty Zoltana Kodalky), przeplatały się z subtelnością i wirtuozerią kompozycji Liszta. Można było słuchać i usłyszeć współbrzmienie orkiestry z fortepianem, muzyków z dyrygentem, poszczególnych instrumentów- ze sobą nawzajem. Rytmy przywodzące na myśl czardasza, w połączeniu z odważnym prowadzeniem orkiestry mogły zaskoczyć i przekonać nie jednego słuchacza. Zaś obecność Davida Balla, który brzmieniem fortepianu jakby uruchamiał pozostałe instrumenty, pozostając wiernym stylistyce Liszta, pozwoliła melomanom na wsłuchanie się w subtelność brzmienia i idealną harmonię dźwięków. Dobre dźwięki tym razem wybrzmiały z węgierskim temperamentem BartokaKodalky i romantycznością Liszta.
28-11-2016, 13:15:01 | Więcej na temat: Wydarzenia artystyczne
COOKIESAby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu filharmonia.szczecin.pl, a także w celach statystycznych, używamy plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Polityka prywatności | AKCEPTUJĘ