Okazuje się, że w Filharmonii spotykają się nie tylko dźwięki „klasyki”, symfonii czy koncertów fortepianowych. Tym razem, przedłużyliśmy magię świąt i wsłuchaliśmy się w dźwięki kolęd, jakie przywiózł do nas Zakopower.
Na scenie- przekrój instrumentów, od klasycznych skrzypiec czy trąbki po ludowe osobliwości w postaci kozy. „Gdy się Chrystus rodzi”, „Przybieżeli do Betlejem”, „Lulajże Jezuniu”, ale też wzruszające „Ej malucki” i kilka typowo góralskich kolęd, łącznie z życzeniami - co by się nam darzyło! Zupełnie inne aranżacje, pełne spokoju, świątecznej magii. Momentami fragmenty brzmienia reggae czy mocna perkusyjne i gitarowe improwizacje. Do tego - klasycznie - unisono skrzypiec i trąbki. W tym wszystkim wokal Sebastiana Karpiela-Bułecki i Oli Tabiszewskiej. Nie zabrakło też chwili wzruszenia, przy wykonaniu „Lulej że mi , lulej” ze znanego wszystkim „Misia” Barei. Jeszcze tylko chwila braw, bis, śpiewająca razem i rozklaskana sala i obietnica przyszłorocznego koncertu, w tym samym miejscu. Dźwięki Świąt, kolęd, nostalgii i radości.
03-01-2017, 14:18:57 | Więcej na temat: Wydarzenia artystyczne
COOKIESAby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu filharmonia.szczecin.pl, a także w celach statystycznych, używamy plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Polityka prywatności | AKCEPTUJĘ