Juho Pohjonen, Rune Bergmann, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii w Szczecinie i Rautavarra, Salonen i Sybellius. Sala Symfoniczna brzmiała Skandynawią.
Jak muzyką oddać brzmienie ptaków? Na to pytanie odpowiedział Rautavarra w swoim Cantus Arcticus op. 61, czyli „Koncercie na ptaki i orkiestrę”. Trzy części. Dźwięki ptasich treli i odpowiadająca im, rozwijająca je orkiestra. Na chwilę Sala Symfoniczna zamieniła się w norweskie, Arktyczne cztery pory roku. Torfowiska pełne brzmienia fletów i sekcji dętej. Po nich melancholijny skowronek, którego głos przejmują smyczki. Na koniec- tajemnicze i majestatyczne łabędzie i kaskada, potęga dźwięków orkiestry. Kolejna część koncertu- wirtuozeria fortepianu i Juho Pohjonena w Koncercie Fortepianowym Salonena. Znów brzmienie ptaków, tym razem jednak- mechanicznych. Na koniec Sibellius i neoromantyczność II Symfonii D-Dur op. 43. Chwila z norweską interpretacją włoskiej muzyki. Motywy podróży i wojny. I potęga brzmienia orkiestry.
27-04-2017, 19:43:10 | Więcej na temat: Wydarzenia artystyczne
COOKIESAby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu filharmonia.szczecin.pl, a także w celach statystycznych, używamy plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Polityka prywatności | AKCEPTUJĘ