Jak brzmi muzyczny sarkazm i popisy wiolonczeli powstrzymywane przez brzmienie kotłów? Czy można muzyką opowiedzieć historię nieszczęśliwej miłości? Na pytania odpowiedziały dźwięki Prokofiewa i Berlioza w wykonaniu naszej orkiestry pod batutą Łukasza Borowicza. Solistą wieczoru był wiolonczelista Danjulo Ishizaki.
Symfonia, czy koncert? Jedno w drugim - Sinfonia concertante e-moll op. 125 Prokofiewa. Wirtuozeria wiolonczeli połączona z awangardowym zachodnim brzmieniem. Chwila marszu, popis solisty, liryczna chwila wyciszenia i znów wirtuozerskie brzmienie wiolonczeli. Muzyczne fajerwerki, przeplatane łagodnymi wyciszeniami. Elegancja, momentami sarkastycznego, brzmienia Prokofiewa. Po nim Berlioz i jego muzyczna autobiografia - Symfonia Fantastyczna op. 14. Historia życia kompozytora zamknięta w pięciu częściach. Brzmienie namiętności, w którym powtarzają się dźwięki „idee fixe” nieszczęśliwej miłości. Wieli bal, na którym pojawia się ukochana, mieszanina muzycznej radości i bólu. Chwila wyciszenia „wśród pól”, nadzieja i… lęk. Tajemnicze brzmienie snu i wizja śmieci. Uroczyste dźwięki marsza, przeplatane z odgłosami kroków, przebłysk „idee fixe” i ostatnie takty, kulminacja brzmienia w ciosie katowskiego topora. 
11-05-2017, 20:36:00 | Więcej na temat: Wydarzenia artystyczne
COOKIESAby ułatwić Tobie korzystanie z serwisu filharmonia.szczecin.pl, a także w celach statystycznych, używamy plików cookies. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
Polityka prywatności | AKCEPTUJĘ